NR 23 JUŻ JEST !!!

KLIKNIJ  NA OKŁADKĘ! 
Image 
 

CO NA FORUM

REKLAMA | ZAMKNIJ

 

Z ARCHIWUM HISTORII BRISTOLU

CABOT CZY KOLUMB

Kto jako pierwszy odkrył Amerykę? Czy był to Krzysztof Kolumb, który dotarł w 1492 r. do Karaibów? Czy może Amerigo Vespucci, którego historia posądza o fabrykację faktów? Wiele…     ****CZYTAJ WIĘCEJ****

Kościoły

Image Miasto Boga
Katolicy, chrześcijanie, muzułmani,  wyznawcy judaizmu, jechowi, zielonoświątkowcy, buddyści, anglikanie, protestanci, baptyści... Długo można by wymieniać wyznawców, którzy znaleźli swoje miejsce w południowo – zachodniej Anglii. W Bristolu. To właśnie w tym mieście jest dziś ponad 500 kościołów. Dokładna liczba nie jest znana, bo nikt tak naprawdę nie zdołal ich jeszcze policzyć.

- To miasto pełne tajemnic, nieodgadnionych sekretów i mistycyzmu. Nie trzeba wcale jechać w jakieś konkretne miejsce, wystarczy się dobrze rozejrzeć. Praktycznie na każdej ulicy stoi kościół. Już z daleka piętrzą się strzeliste wieże, zabytkowe dzwony czy nowoczesne domy boże ze szkła i aluminium, bo i takie się trafiają – mówi Agnieszka Jawor, która w Bristolu mieszka już ponad 30 lat.

Pierwsze kroki do kościoła

Prawie każdy Polak, który wyjedzie na obczyznę, swe pierwsze kroki kieruje właśnie do kościoła. To tu znajdzie najświeższe ogłoszenia o pracę, dowie się, gdzie zreperować albo kupić nowy samochód, poszuka mieszkania, wypożyczy polską książkę, nada paczkę do ojczyzny a przy okazji pomodli się i wyspowiada. Tak jest i z kościołem Matki Boskiej Ostrobramskiej w Bristolu. Jego obecny proboszcz Zygmunt Frączek wie, jakim magnesem jest dom boży na obczyźnie. – Ludzie odnajdują tu nie tylko spokój i siłę ducha, ale także realne szanse na godne życie. Z tak wielu bristolskich kościołów wybierają właśnie ten, bo msze są tu prowadzone po polsku. Nie znaczy to oczywiście, że inne domy boże są mniej wartościowe. Każdy z nich ma w sobie moc, którą Bóg przekazuje wiernym – tłumaczy. Jest szóstym polskim proboszczem w Bristolu. Swą posługę pełni już pięć lat.Image Choć wielu Polaków zachwyca się wielością, architekturą i wystrojem bristolskich kościołów, ten stojący przy Cheltenham Road jest dla nich najważniejszy. Zbudowany w 1855 roku (przed dwoma laty obchodził okrągłą 150. rocznicę istnienia) w polskie ręce przekazany został 40 lat temu. W marcu 1977 roku kościowi nadano drugą kategorię na liście budynków chronionych, a także włączono go do rejestru obiektów przeznaczonych wyłącznie do celów religijnych. Odwiedzany przez wielu polskich i angielskich biskupów stał się swoistą mekką w drodze wielu z nas do uzyskania „wolności”. W ostatnich trzech latach jego znaczenie wzrosło choćby dlatego, że do Anglii napłynęła nowa fala polskiej emigracji. 20 tys. osób znalazło swój dom w Bristolu i okolicach. Co niedzielę kościół zapełnia się po brzegi wiernymi, a i w środku tygodnia, pomimo tego, że wielu Polaków pracuje, jego nawy nie świecą pustkami. – Ten obiekt ma specyficzny klimat. Zaraz po wejściu do niego czuje się powiew polskości. Polskości, którą wielu z nas zabrało ze sobą z ojczyzny – dodaje proboszcz Frączek.

Najpiękniejsza w samym centrum.

Jeżeli kościół przy Cheltenham Road jest przez Polaków stawiany na pierwszym miejscu, to na pewno tuż za nim plasuje się bristolska katedra. Stojąca w samym centrum 350 – tysięcznego miasta porywa nie tylko ogromem, ale i fantastyczną grą świateł. Wystarczy stanąć przed nią w słoneczny dzień, by zobaczyć, jak promienie próbują przeniknąć w najgłębsze zakamarki budowli. Bezskutecznie. – Niesamowita. Porażająca. Wspaniała. Tyle można o niej powiedzieć stojąc na zewnątrz. A kiedy się wejdzie do środka, nogi się uginają. Jest po prostu piękna. Wiele widziałam starych, zwłaszcza gotyckich kościołów w Polsce. Ale ona jest zniewalająca. Naprawdę, trudno znaleźć jakiekolwiek słowa, by opisać to, co czuje się patrząc na nią. Trzeba to po prostu samemu przeżyć – mówi Iwona Szafraniec, która w Bristolu jest pół roku.Image Bristolska katedra stoi w miejscu, w którym (według tradycji) w 603 roku n.e. doszło do spotkania św. Augustyna z celtyckimi chrześcijanami (za www.polski-bristol.net). W roku 1140 Robert Fitzhardinge ufundował opactwo miastu. Po rozwiązaniu miejscowych zakonów w 1539 roku kościół podniesiono do rangi katedry. W 1220 roku Abbot David dobudował Kaplicę Elder Lady z pięknymi grobowcami i osobliwymi rzeźbami (np. małpą grającą na kobzie w towarzystwie skrzypka - barana, a także wspaniałymi witrażami heraldycznymi, jednymi z najpiękniejszych w Anglii. W latach 1298 – 1330 Edmund Knowle, opat i architekt, przebudował kościół w tak oryginalnym stylu, że stał on się on potem wzorcem dla wielu kościołów w Europie. Katedra była wielokrotnie restaurowana w trakcie ostatnich stuleci. Wyróżnia się zwłaszcza dwiema wieżami po stronie zachodniej, które wzniesiono w XIX wieku.

I nowe, i stare są ładne

O tym, że w Bristolu jest ponad 500 kościołów, wie niewielu Polaków. Pytani dziwią się: gdzie oni to wszystko pomieścili? – Naprawdę? Aż tyle? Przecież w takim dużym polskim mieście, powiedzmy wielkości Bristolu, jest ich może kilkanaście, no kilkadziesiąt. A tu aż tyle? Każde wyznanie chce mieć jeden dla siebie. A że najlepiej jest mieć taki pod nosem, to powstają wciąż nowe, jak grzyby po deszczu... – mówi Mateusz Ziemnicki. Patrycja Rakowska dodaje, że chętnie by wszystkie pozwiedzała, ale raczej nie starczy jej... życia! – Człowiek pracuje cały tydzień, to i do polskiego domu bożego czasem nie może pójść. A co dopiero do pozostałych 500... Dobrze jednak wiedzieć, że się żyje w tak ciekawym mieście. Jak powiem znajomym w Polsce, to dopiero się zdziwią. To lepsza wiadomość od tej, że widziałam Stonehenge... – śmieje się.

 

Artur Rynkiewicz  GONIEC POLSKI

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

BRISTOLSKIE CIEKAWOSTKI

WESTON-SUPER-MARE I SHOW BUSINES
ImageWeston bywało miejscem odwiedzin gwiazd muzyki i filmu. To na tutejszej plaży zrobiono fotografię, która pojawiła się na okładce singla Oasis - „Roll With It”. Na której bracia Gallagher i spółka oglądają ustawione na plaży telewizory. To tutaj także w 1963 roku Beatlesi zostali sfotografowani podczas zabaw w strojach kąpielowych z epoki wiktoriańskiej. W kwietniu 2006 roku rozpoczęły się zdjęcia do filmu „Elizabeth złoty wiek” z Cate Blanchett w roli głównej, a sceny kręcono m.in. w Weston.
 

KOMENTARZ PRZED PÓŁNOCĄ

O SUBTELNOŚCI SPŁUCZKI

Przeczytałem gdzieś kiedyś, że rodzaj ludzki dzieli się następująco: na orłów i na tak zwanych dziobaków. Pojęcie orła wydaje się być wystarczająco jasne, dziobak natomiast jest to taki drób, który dziobie sobie równo wszystko to, co mu podsypie życie. Bez wyjątku…     ****CZYTAJ WIĘCEJ****